Najpiękniejszy zapach

Sobotni wieczór trwał w najlepsze a ja siedziałam w domu. Początkowo chciałam leniwie spędzić czas, jednak nie umiałam się skupić ani na książce, ani na serialu. Wszystko mnie irytowało i nudziło, najchętniej bym z kimś porozmawiała, jednak pech chciał, że wszystkie moje przyjaciółki miały lepsze rzeczy do roboty niż plotkowanie o bzdetach. Z braku laku wzięłam komputer i zaczęłam przeglądać rozmaite strony.

Z nudów trafiłam na opowiadania erotyczne – jedno z nich szczególnie przykuło moją uwagę, ponieważ opisywało seks z nieznajomym. Lubiłam takie ostre sex opowiadania, sama gdzieś skrycie marzyłam o takiej przygodzie. Jednak nie miałam dość odwagi, aby zarejestrować się na portalu erotycznym i umówić z pierwszym lepszym facetem. Sam fakt, że musiałabym zrobić i wstawić zdjęcia erotyczne, gdzie inne gołe laski prezentują swoje wdzięki jak towary w sklepie, napawały mnie lekkim obrzydzeniem i niepokojem.

Ale nie dzisiaj. Wczytując się w historię kobiety, która bzykała się w hotelowym jaccuzzi ze świeżo poznanym kolesiem a w dodatku pozwoliła mu się spuścić w cipkę, czułam narastające podniecenie. Korciło mnie, aby zarejestrować się na jakimś portalu i dać się ponieść przygodzie. Czytając zauważyłam migającą reklamę sex czatu. Bezmyślnie kliknęłam i przeniosłam się na inną stronę. Wybrałam pierwszy z brzegu nick i weszłam na sex chat. Nie minęła minuta a mój priv zapełnił się prośbami o rozmowę, wspólne bzykanie przez internet i zdjęcia wyprężonych kutasów. Chciałam hurtem zamknąć wszystkie okienka, jednak jedno przykuło moją uwagę.

Chriss78: Podejrzewam, że jako samotna kobieta właśnie próbujesz wydobyć się spod lawiny samców, którzy rzucili się na Ciebie jak lew na gazelę. Pozwól, że podam Ci pomocną dłoń i wyzwolę od trudu wybierania kogoś spośród tych napalonych idiotów.

Uśmiechnęłam się pod nosem. Wiadomość była mieszanką pewności siebie, ale i pewnej elokwencji i uroku. Zaakceptowałam zaproszenie.

SamotnyRudzielec: Rozumiem, że Ty, w przeciwieństwie do tych „napalonych idiotów” spędzasz dzisiejszy wieczór na obserwacji gwiazd i czytaniu Szekspira w oryginale?

Chriss78: Oczywiście. Dodatkowo delektuję się głęboką nutą Merlota, który o wiele lepiej smakuje, gdy jest zlizywany prosto ze sztywniejącego w ustach sutka.

Przełknęłam ślinę. Czułam, jak moje podniecenie rośnie.

SamotnyRudzielec: Tak? To musi być strasznie niewygodne, spijać go z tak nierównej powierzchni…

Chriss78: Jestem w stanie znieść te niewygody, bo smak jest naprawdę zniewalający. A zapach! Rozgrzewająca się od podniecenia skóra z bogatym bukietem wina… To lepsze od Diora, Chanel czy Dolce&Gabbana. Chociaż jest inny zapach, który to przebija.

SamotnyRudzielec: Jaki?

Chriss78: Och, na pewno go znasz, Rudzielcu. Podejrzewam, że nawet teraz, rozmawiając ze mną, łykając i smakując każde napisane przeze mnie słowo, go czujesz. Rosnące podniecenie, wilgoć między nogami i ten charakterystyczny zapach rozgrzewającej się cipki. Powiedz mi… czy trzymasz grzecznie rączki na klawiaturze czy już któraś zaczęła wędrówkę w dół?

SamotnyRudzielec: Wbrew pozorom trzymam je grzecznie na klawiaturze. Dobrze wychowane dziewczynki nie dotykają swoich cipek, bo to grzech!

Chriss78:Dobrze wychowana dziewczynka, mówisz? W takim razie bez mrugnięcia okiem wykonujesz polecenia?

Gapiłam się w monitor oszołomiona, bojąc się konsekwencji swojej odpowiedzi. A co mi tam!

SamotnyRudzielec: Tak.

Chriss78: Doskonale. To teraz weź prawą rękę i wsadź delikatnie pod materiał majteczek. Czujesz, jak tam gorąco? Dobrze, teraz rozchyl wargi i przejedź palcem po wilgoci. Zahacz o łechtaczkę a następnie wślizgnij się do cipki. Gorąco, prawda? Najchętniej bym zażądał zdj ero, moja mała suczko, ale wiem, że jesteś już zbyt zajęta… Czujesz, jak pulsuje…

SamotnyRudzielec: Taaak…

Chriss78: Świetnie… wyobraź sobie, że teraz, gdy trzymasz palce w środku, mój gorący język Cię liże po łechtaczce. Coraz mocniej, gwałtowniej, czując Twój orgazm. Przyspiesz palce…

Nie dowierzając samej sobie, zgodnie z poleceniem przyspieszyłam palcówkę i poczułam silny skurcz orgazmu. Głos zamarł mi w gardle. To było tak potężne, jak nigdy w życiu.

Chriss78: A teraz ostatnie zadanie Rudzielcu… powąchaj swoje paluszki. Czyż to nie piękny zapach?

Wyciągnęłam palce z cipki i zaciągnęłam się.

SamotnyRudzielec: Najpiękniejszy na świecie…


Dodaj komentarz

Szukasz więcej opowiadań? Sprawdź również:

Spodobają Ci się także:

Dodaj komentarz