Dziewictwo na sprzedaż

– Młoda, atrakcyjna dziewczyna szuka chłopaka na studniówkę – przeczytałem na głos tytuł anonsu towarzyskiego. Parsknąłem. Pomyślałem przez chwilę, że to głupie. Ale wtedy wszedłem na jej profil… Pisała na nim, że jest dziewicą i że wszystko może się zdarzyć. Chciała kogoś na studniówkę, ale jednocześnie liczyła sobie tysiąc pe-el-enów za swoje towarzystwo. Wahałem się, a wtedy zacząłem przeglądać jej fotki.

Tyłek boski jak u Brazylijki. Biust niewielki, ale proporcjonalny, kształtny. Kasztanowe włosy i zielone oczy… do tego coś bardzo sprośnego w spojrzeniu. Przekonała mnie.

Jak wyglądał wieczór? Zajebiście! Co prawda, sam zawyżałem tam mocno średnią, bo ja miałem 25 lat, a ona 18, ale co mi tam… Impreza skończyła się koło trzeciej. Co działo się później? Wiem, że zależało jej, by stracić tego wieczoru dziewictwo. A przy okazji na tym trochę zarobić. Właściwie to raczej dostać napiwek – ceniła się zbyt nisko. \\https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/atrakcyjny-brunetka-cialo-cielisty-731266/\\

Wezwaliśmy taksówkę i pojechaliśmy do mnie na stancję. Sprawa była ułatwiona, bo nikogo akurat nie było w mieszkaniu. Otworzyliśmy wino i siedzieliśmy w salonie na sofce.

– Więc nigdy tego nie robiłaś? – przesunąłem palcami po jej biodrze. Wzdrygnęła się i pokręciła lekko głową – I tak z przypadkowym gościem jesteś gotowa?

– A co ci do tego?

– W sumie nic – parsknąłem i włożyłem jej dłoń pod sukienkę. Starała się zachować spokój… bardzo się starała. A mnie to bardziej podkręcało. Im wyżej podpełzały moje palce, tym bardziej rumiana robiła się na twarzy i dekolcie, a rytm jej oddechu przyspieszał. Patrzyłem, jak piersi, skryte jeszcze w sukience, unoszą się i opadają.

– Nie musisz się bać.

– Ja się nie boję – syknęła i upiła większy łyk wina.

– Drżysz cała…

– Bo mi zimno.

Roześmiałem się serdecznie – Zimno, mówisz… a nie dlatego, że właśnie dotarłem dłonią do twojej szparki? – dotknąłem jej przez materiał, a ona aż podskoczyła. Patrzyła na mnie, jak źrebię, które nie wie, co ze sobą zrobić. Chwyciłem ją więc za podbródek i pocałowałem w usta – Nic się nie bój… będę dobrym nauczycielem. \\https://unsplash.com/photos/pQ4eMIHrlNQ\\

Patrzyła przez chwilę na mnie. W jednym momencie zaczęła oddawać pocałunki. Nasze zwarte usta tłumiły jej jęki wywołane tym, że już odchyliłem pasek majtek na bok i bawiłem się jej wisienką. Robiła się zaskakująco szybko mokra.

– Chyba nie chcesz tracić dziewictwa na sofie w salonie?

Spojrzała na mnie, cała rumiana, z oczami przeszklonymi ze strachu i podniecenia. Naburmuszyła się lekko jak mała dziewczynka, co mnie strasznie rozbawiło, ale nie śmiałem się. Nie chciałem jej teraz tego robić… Pokręciła w końcu głową, więc wziąłem ją na ręce i zaniosłem do swojej sypialni. Nie oszczędzałem na stancji. Mieliśmy fajny apartament z dużymi pokojami. I sporymi łóżkami.

Szybko zrzuciłem z niej tę sukienkę, zostawiając tylko bardzo gustowną, jak się okazało, bieliznę. Oczywiście oprócz majtek. Ich pozbyłem się bardzo szybko. Fascynowało mnie to, jak wyglądała trochę, jak mała dziewczynka, z piąstkami przy ustach i wielkimi, przestraszonymi oczami. Nie wiem, czy to przerażał ją fakt seksu, który miał nadejść, czy widok mojego sztywnego penisa.

– Nie bój się – rozwarłem jej uda. Nie oponowała – Będzie miło i przyjemnie – wciągnąłem gumkę na siebie. Miała śliczną szparkę, drobniutką, różową… nieskalaną niczym. Pochyliłem się od niej i zacząłem wylizywać. Smakowała słodko. Wydawało mi się, że nawet użyła jakiegoś specjalnego zapachu na nią. Co też te nastolatki nie wymyślą…

Kiedy wszedłem w szparkę, pisnęła cicho. Objęła mnie ramionami, a ja, patrząc w jej oczy, zgłębiałem dziewicze rejony jej ciała. Otulała mnie ciasno, a ja starałem się być cierpliwym i dobrym nauczycielem. Z każdą chwilą stawała się coraz śmielsza. Nawet bez mojej komendy objęła mnie nogami, pozwalając mi wejść głębiej. \\https://unsplash.com/photos/k-RK8sqwnZ0\\

Jęczała i piszczała słodko, jednak mi misjonarz nie wystarczył. Chciałem zobaczyć ten brazylijski tyłek w akcji. Obróciłem ją więc tyłem do siebie. Patrzyła na mnie przez ramię przestraszona, jednak gdy poczuła, jak wchodzę, odpłynęła. Ruszałem wolno biodrami, ale pchałem go po same jaja. Nie musiałem się spieszyć. Z przyjemnością obserwowałem, jak jej jędrne pośladki kołysały się przy każdym ruchu. Cała noc była przed nami. Młoda, dotychczas niewinna, i niesamowicie słodka… Nie sądziłem, że mi sprawi taką radość.

Nie skończyło się na jednym razie. W dziewczynie, jak się okazało, drzemał mały demon seksu. I chyba nigdy lepszej laski nie miałem.

Dodaj komentarz

Szukasz więcej opowiadań? Sprawdź również:

Spodobają Ci się także:

Dodaj komentarz

Dołącz do pornxes