Usłużna sex sekretarka

opowiadanie usłużna sekretarka

Być może widzieliście kiedyś ten film, Sekretarka. Zakropiony odrobiną humoru dramat i romans w jednym… Cóż… to nie będzie historia z tej kategorii. W moim przypadku nie chodzi o miłość, a o żądzę i czystą chęć dominacji silniejszego nad słabszym. A moja sekretarka nadawała się do tego idealnie.

Mając majątek, płacąc odpowiednio, mogłem ją skłonić do wszystkiego. Pierwsze, co ustaliliśmy, to odpowiedni strój. Do pracy może chodzić tylko w lateksowych mini lub spodniach z zamkiem na tyłku. U góry zawsze ciasny top, sprawiający, że nawet niewielki biust by się wylewał z dekoltu. A ona wcale niewielkiego biustu nie ma. I włosy w koński ogon.

Jak natomiast wygląda nasz normalny dzień w pracy? Opowiem Wam na przykładzie. Pani Helena to 26-latka o wciąż młodym, jędrnym ciele, która nie tylko przekłada odpowiednie papiery, ale cieszy moje oko i spełnia moje pragnienia, nawet te najmroczniejsze. A tego dnia miałem wyjątkowo duże potrzeby…

Sprawdź nasze pozostałe sex opowiadania

Wezwałem ją do siebie przez interkom. Nauczona doświadczeniem, gdy wchodziła, przekręciła klucz. Szła skruszona do mojego biurka, stukając wysokimi szpilkami. Patrzyłem na nią, jak lśniący lateks opina jej uda. Kazałem jej przyklęknąć, co zrobiła bezzwłocznie. Pokazałem jej dokument, w którym popełniła dwie literówki. To niedopuszczalne w mojej firmie. Zaczęła błagać o litość. Głos się jej łamał, a wzrok błądził po blacie mojego biurka. Kara jednak musiała być…

Sięgnąłem do szuflady i wyjąłem knebel z rozwartymi ustami. Podszedłem do niej, targnąłem ją za włosy, a jej kurewskie spojrzenie spotkało się z moim. Choć na twarzy malował się niepokój, to wiem, że w rzeczywistości tego pragnęła. Rozchyliła usta, wiedząc, co się zbliża. Zapiąłem jej knebel na nich, zmuszając do szerszego rozszerzenia warg.

Kazałem jej rozpiąć moje spodnie. Sam czułem, że byłem już mocno sztywny. Na samą myśl kary mój penis robi się twardy, jak pręgierz, do którego mogłaby zostać przykuta. Wykonała rozkaz bez ociągania się. Wiedziała, że za zbyt wolne ruchy też czekałaby ją kara. Nie noszę bielizny, więc kutas od razu wyskoczył z rozporka. Wsadziłem go w jej usta głęboko. Knebel skutecznie blokował jej możliwość zaciśnięcia warg czy zębów. Zacząłem rżnąć jej śliczną, młodą buźkę z całych sił, czując, jak się krztusi, gdy pchałem penisa do jej gardła. Jądra uderzały miarowo o brodę, a jej oczy nabierały łez. Ślina kapała z kącików ust, a gęste krople spadały na jej uwypuklony w dekolcie biust.

Wyrwałem penisa z jej ust. Odetchnęła z ulgą, czerpiąc łapczywie powietrze. Tym razem zerżnąłem jej usta dużo mocniej niż wcześniej. Mój kutas za to drżał cały z podniecenia, pulsował, szybko się unosząc i powoli opadając do poziomu. To była pora, by zmienić knebel. Wyjąłem czerwoną kulkę z szuflady, ściągnąłem knebel rozdziewający z jej ust i wsadziłem w nie drugi. Tym razem kazałem jej wstać. Gdy to robiła, zgarniałem akurat z biurka wszelkie niepotrzebne rzeczy. Pchnąłem ją na nie, tak by mogła się do mnie wypiąć. Specjalne usprawnienia przy blacie, jakie zrobiłem sam, pozwoliły przypinać mi jej dłonie przy przeciwstawnych krawędziach, co też zrobiłem.

Rozpiąłem jej spodnie i zdarłem w dół. Z zadowoleniem skonstatowałem, że w tyłku miała koreczek z diamencikiem. Bardzo dobrze. Figlarnie przekręciłem go, by poczuła moją aprobatę. Nie to, żeby kara się miała kończyć. Z szuflady bowiem wyjąłem już pejcz. I to nie jakiś tam z sex-shopu. Sam go przygotowałem z rzemieni i solidnego, polerowanego trzonka. Zdzieliłem ją przez pośladki, których skóra przybrała od razu różowy kolor. Jęknęła w kulkę, przymykając przy tym oczy. Obszedłem ją dookoła. Zdzieliłem ją z drugiej strony. Kolejne pręgi zajęły jej skórę, a ja czułem dreszcze płynące wzdłuż pleców, w górę i w dół. Stanąłem za nią, mój penis niemal ocierał się o jej wilgotną już cipkę. Przesunąłem rzemieniami po jej plecach, które słodko wygięła w łuk, mocniej wypinając do mnie pośladki. To było zaproszenie, więc wszedłem na ostro w szparkę.

Była miękka, ciepła, mokra do granic możliwości. Chwyciłem ją za włosy i szarpnąłem mocniej, wbijając przy tym penisa głębiej w jej cipkę. Przyjęła go całego. Nie bawiłem się w wolne posuwanie. Najzwyczajniej zacząłem ją pieprzyć. Gdyby nie knebel, jęczałaby na cały głos. Zamiast tego było słychać tylko stłumione krzyki, które nie były w stanie przebić się nawet nad dźwiękiem moich bioder uderzających o jej pośladki. Posuwając ją, wciąż łoiłem ją pejczem, choć lżej. Nie mogłem wziąć lepszego zamachu. Co nie zmienia faktu, że na jej plecach pojawiały się czerwone pręgi.

Odrzuciłem go w końcu w bok. Wbiłem się po jaja w jej szparkę i sięgnąłem do szuflady. Wyjąłem duże, wibrujące dildo. Pora była na zabawę w podwójną penetrację, a że nie znoszę obecności innych mężczyzn przy ofierze, to było to godne zastąpienie. Wyjąłem z jej odbytu koreczek analny i wcisnąłem do połowy ponad czterdziestocentymetrowe dildo. Tkwiłem nieruchomo w jej cipce, ruszając tylko tym wielkim sztucznym kutasem. Wyła w kulkę, co było muzyką dla moich uszu. Czułem też, jak wielki fallus ociera się też i o mnie, gdy byłem w jej szparce.

Gdy zbliżałem się do końca, wyrwałem dildo z jej tyłka i zacząłem ją znów mocno rżnąć. Jednocześnie czułem, jak jej cipka się kurczy na moim kutasie. Nie mogłem jej dać tej satysfakcji, w końcu to była kara. Wyrwałem z niej penisa, chwyciłem go w dłoń i mocno zacząłem trzepać. Usłyszałem jęk zawodu. Poruszała tyłkiem na boki, błagając, bym dokończył w niej. Pragnęła orgazmu. Nie było opcji. Spuściłem się na jej pośladki i plecy. Sperma doleciała nawet do jej włosów, wplątując się między jej kosmyki.

Odetchnąłem chwilę, patrząc na swoje dzieło. Po czym zapiąłem spodnie, odpiąłem jej dłonie od biurka, a następnie ściągnąłem jej knebel. Oznajmiłem jej, że to wszystko i może się oddalić. Patrzyłem na nią, jak nieporadnie i niepocieszona zapina spodnie. Ściągnęła top, by zetrzeć z niego spermę, tak samo, jak z włosów. Zachowałem twarz chłodnego profesjonalisty, ale wewnątrz uśmiechałem się szeroko.


Dodaj komentarz

Szukasz więcej opowiadań? Sprawdź również:

Spodobają Ci się także:

Dodaj komentarz